Smaki północy – co zjeść i czego spróbować w Szwecji

Piekarz przed swoim sklepem w Szwecji

Szwedzkie jedzenie to zdecydowanie więcej niż popularne klopsiki z Ikei. Choć i one – pod nazwą Köttbullar – pojawiają się na tradycyjnym stole, to jednak stawia się tu przede wszystkim na ryby. Jeśli lubisz to, co daje morze, to wśród miejscowych dań poczujesz się jak – nomen omen – ryba w wodzie!

Śledź w każdej postaci

Niekwestionowanym królem tutejszej kuchni jest śledź. Dostaniesz go niemal w każdej postaci. Mogą być smażone, mogą występować jako składnik sałatek, jako dodatek do bułki (w formie miejscowego fast-foodu), ale najbardziej obłędne są marynowane – inlagd sill są zalane słodką zalewą octową z dodatkiem czerwonej cebuli i marchewki. Wrażenia smakowe po prostu obłędne. Nieco większą odwagą trzeba się jednak wykazać w sprawie śledzi… kiszonych! Surströmming powstają w czasie sześciomiesięcznej fermentacji. Kupuje się je w puszce, po której otwarciu dotrze do Ciebie wyjątkowo trudny do zniesienia zapach. Ale ponieważ jest to wielowiekowy element szwedzkiej kuchni, wypada go choć raz spróbować. Skusisz się? Najlepszą ku temu okazja przypada 24 czerwca, gdy hucznie wita się nadejście lata. Dla odmiany lato żegna się, konsumując raki – to też nie jest propozycja dla każdego, ale na pewno łatwiejsza do zniesienia niż wspomniane śledzie.

Śledż z cebulką jedzony w Szwecji

Ryby, ryby i jeszcze raz ryby

Ponieważ Szwecja jest krajem morskim, to i szwedzkie jedzenie musi się z morzem wiązać. Oprócz śledzi, na stołach królują przeróżne potrawy z rybą w roli głównej. Wykwintnym i zdrowym daniem jest pieczony lub grillowany łosoś w towarzystwie warzyw. Latem świetną propozycją jest łosoś wędzony lub marynowany, zaś jesienią i zimą koniecznie sięgnij po jedną z rozgrzewających, niezwykle aromatycznych zup rybnych. A na mały głód idealna będzie sałatka krewetkowa z majonezem podana w towarzystwie bułki.

Na talerzu zamiast w zaprzęgu

Renifer to nas wszystkim przede wszystkim poczciwy towarzysz św. Mikołaja, dzięki któremu każdego roku pod choinką znajdujemy prezenty (bo że przynosi je Mikołaj, nie ma wątpliwości, prawda?). Tymczasem Szwedzi widzą w nim także… obiad. Zwłaszcza na północy kraju bardzo popularne są potrawy właśnie z mięsem renifera. Dużym uznaniem cieszą się przede wszystkim mrożone bądź suszone kawałki, które następnie wrzuca się na patelnię.

Smaki z kryminału

Szwedzkie drożdżówki z cynamonem

Jeśli zaczytywałeś się w kryminałach Camilli Läckberg, to pewnie pamiętasz, że bohaterowie jej powieści niemal bez przerwy piją kawę i delektują się bułeczkami cynamonowymi, których zapach rozchodzi się po całym domu. Kanelbulle – klasyki szwedzkiej kuchni – są naprawdę pyszne, aksamitne w smaku i często bardzo słodkie. Może masz ochotę na jeszcze innych wyrób piekarniczy? W takim razie sięgnij po semlę, słodką bułkę z odciętym wierzchem i nadzieniem kremowo-śmietanowym (a czasem też i drugim nadzieniem marcepanowym). Zwyczajowo jada się ją w tłusty wtorek, czyli w przypadający na dzień przed Popielcem szwedzki odpowiednik tłustego czwartku. A jeśli chodzi o kawę, to Szwedzi są światowymi liderami w jej spożyciu, a w ich języku występuje nawet słowo „fika” oznaczające przerwę na małą czarną. I jest to rzeczywiście przerwa na chwilę wytchnienia i rozmowy w towarzystwie mocnej mokki, a nie byle jakie popijanie jej nad klawiaturą komputera czy w trakcie wykonywania innych obowiązków.

Północna Europa to niesamowite smaki - zarezerwuj bilety do Szwecji i spróbuj ich wszystkich!